16 lipca 2010

-Głucho wszędzie...

...cicho wszędzie,został tylko ślad po baseniku,bo....moja najmłodzsza wnusia wróciła do rodziców.Koniec planowanych wakacji u babci....
..więc wzięłam aparat i udokumentowałam to,co z wnusią pięlęgnowalismy w ogrodzie podczas Jej pobytu. I znowu babcia tylko z dziadkiem została....ale w sierpniu to my pojedziemy na wakacje do Niej!





















































9 lipca 2010

-W ogrodzie...

.....ale zoobotanicznym.Wspomniałam w poprzednich postach,ze mam gościa,moja wnusia Julka przyjechała do babci .Nie mamy czasu na nudę,choc upał doskwiera.Dzis wspólne zwiedzanie ogrodu zoobotanicznego w Toruniu(jejku kiedy to ja w nim była!?)
Wstawiam pare fotek z ZOO , naprawde jest tam pięknie.
...Julka czeka na wymarsz do Zoo

...mozna karmnic kózki, juz w kasie proponują zakup karmy,więc zakupilismy...




...jak nie skusic sie na taką ogromną watę cukrową



...obowiązkowo przy rózach





....ale piekne rybki-podziwia Julcia











....dziadek podpowiada,jakie to rybki pływają








.......krótki odpoczynek,bo było co podziwiac !






























4 lipca 2010

-Wakacyjnie...

...i kapielowo .Takiej frajdy dla dzieci jeszcze w ogrodzie nie było.Super kapiel na obecne upały,sama chętnie bym wskoczyła...ale poziom wody napewno by sie zmiejszył i trzeba by go uzupełnic....
.....moja wnusia (ta starsza) ze swoja kuzyneczką...

3 lipca 2010

-Wakacje u babci....

Wakacje....pogoda sprzyja... najmłodsza moja wnusia znudzona "meldunkiem"na wybrzezu zaplanowała przyjazd do babci w głąb kraju....bo....babcia ma ogród,gdzie mozna naprawdę odpoczywac i zero obowiazków.Ale ja tez mam korzysc z tej wizyty...jest wesoło i radosnie,lat jakby mi odjęło i moje dziecię 8-mio letnie potrafi wymyslac plan dnia ,który jest korzystny dla wszystkich.Dzis gra z dziadkiem w zapomniane warcaby.... w ogrodzie.