30 kwietnia 2010

-Poszalałam dzisiaj....

Na dzisiaj zaplanowałam zamontowanie naszego namiotu ogrodowego...plan wykonany,a przy tym wiele innych jeszcze robótek.Wsadziłam dalie,oby nie było przymrozków,bo jak zaczną puszczac pędy to moga sie zmrozic,ale zaryzykowałam ,zawsze mozna je okryc i ochronic.Pelargonie tez juz mi kwitną i cieszą swym urokiem.Zakwitła tawuła,właściwie to jej czuprynka,bo cały dół tawuły strzyzę w forme walca,no i tam juz nie zakwitnie,tylko na młodych pędach.
..moje pelargonie w stojaku do piłowania drzewa,eksponat z kaloszy(szczęścia)bo szkoda mi było wyrzucic.Drugi kalosz tę będzie miał doniczkę...






22 kwietnia 2010

-O tej porze


Z kazdym dniem pięknieją roslinki,widac,ze ogródek "zyje"ale trzeba jeszcze ciepła i słonka,aby mozna dłuzej w nim przebywac.No trudno...trzeba poczekac na piękna pogodę...



...hedera "opatula "lipę


....forsycja w pełnym kwiecie



...nowe oczko




...rabatka pod kwiaty jednoroczne





















10 kwietnia 2010

-Czarna porzeczka...

Wczoraj kupiłam sadzonkę czarnej porzeczki i od razu dokumentuję jej posadzenie.Teraz tylko czekac na przyjęcie sie korzonków,a za parę lat na obfite owocowanie.



...cesarska korona niedługo zakwitnie czerwonym kwiatem,prymulki w pełni kwitnienia...




...forsycja juz tez zakwitła





1 kwietnia 2010

Ogrodowa sobota....

Ładnie było jak na ostatni dzień marca,jako przerywnik przedświatecznej krzataniny"powalczyłam "troche w ogródku....w końcu rozdzieliłam duzą kępe marcinkow na trzy części ,było trudno,ale szpadel jak nóz przeciął owa kępę.Wsadziłam je wzdłuz ogrodzenia ,są to marcinki wysokie,kolor rózowy i w przyszłości chce stworzyc z nich kwitnacy żywopłot